Akademia Walki z Rakiem - pomóż sobie w zdrowieniu Akademia Walki z Rakiem oddział w Poznaniu pomaga pacjentom onkologicznym w walce z chorobą. Organizuje spotkania grupowe i indywidualne z udziałem psychologa. Zmienia myślenie o chorobie.
W dzisiejszych czasach coraz rzadziej zastanawiamy się nad tym, co w życiu jest tak naprawdę ważne. Jesteśmy długodystansowymi biegaczami w maratonie zwanym życie. Nie mamy czasu przystanąć na chwilę, żeby złapać oddech, bo przecież na mecie czeka kolejny szczebel kariery i wiążące się z tym spełnienie zawodowe. Robimy następne okrążenie, dublując po raz kolejny odpoczynek, spokój, rozmowę z bliskimi, kontakty towarzyskie, własne zainteresowania. Zbytnio przejmujemy się tym co czeka na zakręcie i tym co się stanie kiedy zrobimy następny krok. Cały czas jesteśmy w biegu, planujemy własną przyszłość. Coraz częściej staje się to dla nas błędnym kołem, śmiertelną pułapką, gdyż w pośpiechu zapominamy nie tylko o trosce bliskich o spokoju ducha i chwili wytchnienia, ale także o zdrowiu, które pozwala nam cieszyć się życiem.
Pani Barbara, mieszkanka Poznania, była jedną z wielu uczestniczek życiowego maratonu. Przewlekłe migreny i ogólne osłabienie organizmu, wywołujące senność były jej nieodzownymi towarzyszami. Oczywiście wina spadła na stres związany z pracą. Na bóle głowy pomagały środki przeciwbólowe, na zmęczenie pomagał sen. I tak z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień, z miesiąca na miesiąc. Przyzwyczajenie spowodowało, że dało się z tym żyć.
W roku 2006 przyszedł moment przełomowy. Pani Barbara wstała rano, zjadła śniadanie, ubrała się, zrobiła makijaż i wyszła do pracy. Dzień jak co dzień. Pracę kończyła o godzinie 15.00. Jeszcze 10 minut przed wyjściem z pracy zadzwoniła do córki. Miały iść razem na zakupy. Pani Barbara nie wróciła jednak do domu. W pracy dostała ataku epilepsji. Serce przestało bić. Gdyby nie reanimacja, której dokonała koleżanka, umarłaby. Przewieziono ją karetką do 111 Szpitala Wojskowego mieszczącego się na ulicy Grunwaldzkiej w Poznaniu.
Pani Barbara przez trzy dni pogrążona była w śpiączce, z której trzeba ją było wybudzać. Udało się. Jednakże euforia rodziny nie trwała długo. Lekarze zdiagnozowali guza mózgu.
Operacji dokonano w Katedrze i Klinice Neurochirurgii i Neurochirurgii Dziecięcej w Lublinie, gdyż poznańscy lekarze nie widzieli nadziei. Znowu się udało.
Chirurdzy w większości wycięli guza, resztę zwalczyła radioterapia. Pani Barbara na nowo uczyła się chodzić, pisać i rozpoznawać przedmioty. Córka uczyła ją alfabetu. Tabula rasa. Sprawność fizyczna powróciła do normy, chociaż nigdy już nie będzie przypominała tej sprzed choroby. Pozostawała jeszcze kwestia nastawienia psychicznego, z którym u pacjentów chorych onkologicznie jest największy kłopot. Dlatego tak ważne są rozmowy o chorobie, o tym co się czuje, co się myśli. W tym pomagają spotkania - zarówno grupowe jak i indywidualne - organizowane przez Akademię Walki z Rakiem w Poznaniu, która jest projektem realizowanym przez Fundację "Światło". Wspiera ona osoby dotknięte chorobą nowotworową oraz ich rodziny. W Akademii osoby te otrzymują szeroko rozumianą pomoc psychologiczną oraz wsparcie innych specjalistów. Podstawą działalności AWzR są spotkania w grupach psychoedukacyjnych. Pani Barbara także otrzymała taką pomoc. Na początku były wątpliwości, czy uda się jej otworzyć przed obcymi ludźmi, których łączy co prawda rak, ale jednak obcymi. Trzeba jednakże pamiętać, że spotkania te nie zastępują klasycznego leczenia medycznego, a są jego uzupełnieniem — Ich celem jest zminimalizowanie stresu związanego z chorobą. Rak powoduje przygnębienie, ludzie myślą, że jest to wyrok, a to wywołuje silny stres, lęk i rozpacz. Dlatego tak ważna jest nauka, tego jak radzić sobie ze złymi emocjami — mówi Maciej Skibiński terapeuta i trener Psychoonkologicznego Programu Simontona z AWzR w Poznaniu.
Programem podstawowym jest Program Akademii Walki z Rakiem tworzony razem z Polskim Towarzystwem Psychoonkologicznym, obejmujący 3 sesje po 10 spotkań każda. Spotkania grupowe organizowane według Programu Simontona obejmują 10 spotkań. Pani Barbara uczęszczała na spotkanie grupowe realizowane według Programu Simontona. Spotkania te przeznaczone są zarówno dla pacjentów oraz ich bliskich. Na spotkanie jednakże nie zabrała, ani swojej córki, ani syna — Ludzie zdrowi nie rozumieją chorych na raka i ich pewnych zachowań. Czasami człowiek chce być sam, zamilknąć i pewne sprawy przemyśleć — mówi pani Barbara.
Na pierwszej sesji według Programu Simontona następuje złożenie deklaracji związanej ze zdrowieniem. Jej publiczne wygłoszenie zwiększa motywacje do zdrowienia i dotrzymania jej.
Druga sesja uczy jak pomóc sobie w kryzysie emocjonalnym, jak radzić sobie z lękiem — Najczęstszą myślą ludzi chorych jest: nie wyzdrowieję, umrę w męczarniach, co nie sprzyja podejmowaniu działań zdrowotnych. Należy myśleć, że mamy szansę żeby wyzdrowieć, że leczenie jest po to, żeby usunąć z naszego organizmu złe komórki nowotworowe. Zmiana uczuć związana, jest bowiem ze zmianą myśli — mówi Maciej Skibiński.
Trzecia sesja to praca z wyobraźnią. Należy bowiem wyobrażać sobie zachodzący w organizmie proces zdrowienia, co daje lepsze efekty na poziomie zdrowotnym. Skuteczność tej metody opiera się na efekcie podobnym do efektu placebo, który polega na tym, że przy odpowiednim nastawieniu człowiek zdrowieje dzięki obojętnym procesom leczenia.
Czwarta sesja to nadzieja. Jest to sposób myślenia - mogę osiągnąć to na czym mi zależy nawet, jeśli jest to mało prawdopodobne. Poruszane są tutaj także zagadnienia duchowe. Pewne typy wierzeń dają poczucie sensu i są źródłem spokoju, inne natomiast łączą się z lękiem i wywołują napięcie.
Piąta sesja to wpływ stresu na stan zdrowia — Przewlekły stres jest jednym z wielu czynników osłabiających układ odpornościowy — mówi Maciej Skibiński — Następuje tu rozpoznanie schematu reagowania na stres i jego zmiana na lepszy — dodaje.
Szósta sesja dotyczy redukcji stresu przed śmiercią. Jest to dyskusja o tym co pacjenci myślą o śmierci i umieraniu.
Siódma sesja to plan zdrowienia, polegający na powolnym wprowadzaniu pożądanych zmian. Ważne jest to, że plan ten ma inspirować do działania, a nie zmuszać.
Ósma sesja to komunikacja i wsparcie — Rola osoby wspierającej jest trudniejsza niż rola osoby chorej, gdyż ma ona dylemat na ile można zrezygnować z własnych potrzeb na rzecz chorego — mówi Maciej Skibiński. Kiedy żyje się z osobą chorą onkologicznie nie można zachowywać tak jakby nic się nie wydarzyło — Powinna tutaj obowiązywać zasada złotego środka — dodaje terapeuta.
Dziewiąta sesja dotyczy roli zabawy w zdrowieniu. Pojawiają się tutaj dwa hasła przewodnie: 1) Zabawa jest najgorszym wrogiem choroby 2) Sytuacja jest zbyt poważna, żeby podchodzić do niej bez poczucia humoru. Zabawa w procesie zdrowienia odgrywa bardzo ważną rolę, gdyż podczas zabawy nasz mózg wytwarza endorfiny (hormony szczęścia) i dzięki temu procesy zdrowienia zachodzą lepiej. Jest to zarówno część teoretyczna jak i praktyczna.
Dziesiąta i ostania już sesja dotyczy tego jak radzić sobie w życiu po zakończeni spotkań.
Wszystkie sesje są logicznie rozplanowane i ich kolejność także nie jest przypadkowa.
Celem AWzR jest poprawa jakości życia i nastroju pacjenta, które przyczyniają się do procesu zdrowienia. Jest to poprawa zadowolenia z życia i stanu emocjonalnego chorego — Z badań wynika, że im więcej woli życia i aktywnego radzenia sobie ze stresem, tym lepszy proces zdrowienia — mówi Maciej Skibiński.
Pani Barbara bardzo ciężko znosiła myśl o chorobie. Rozmowa z ludźmi, którzy przeżyli podobną historię bardzo jej pomogła. Strach przed otworzeniem się w gronie innych pacjentów zniknął kiedy poszła na pierwszą sesję — Warto było chodzić na spotkania, gdyż byli tam ludzie w podobnej jak ja sytuacji, tak samo lub podobnie cierpiący, walczący z chorobą lub jej nawrotem i dlatego wzajemnie się rozumiejący — mówi pani Barbara.
Celem spotkań grupowych jest właśnie poprawa nastroju przez zlikwidowanie strachu zarówno przed umieraniem jak i zaakceptowanie zmian, które zachodzą w człowieku. Dla niektórych jest to także pogodzenie się ze śmiercią. Niestety nie wszystkim pacjentom można pomóc, ale można zmienić ich myślenie o śmierci. Jest to zmiana niezdrowych przekonań dotyczących choroby nowotworowej. Oprócz tego AWzR zapewnia spotkania z wizażystką, ćwiczenia z jogi leczniczej oraz psychoterapię przez taniec i ruch, których celem jest praca z ciałem i poprawa samopoczucia. AWzR podchodzi bowiem do człowieka w sposób całościowy, liczy się jego samopoczucie wywołane poprawą wyglądu, aktywnością fizyczną, a także zmianą sposobu myślenia o chorobie.
Wielu ludzi nie wie gdzie szukać pomocy, często także uważa rozmowę z psychologiem za niepotrzebną. Nie wszyscy ludzie potrafią zrozumieć ludzi zmagających się z ciężką chorobą. Samo stwierdzenie, że będzie dobrze tutaj nie wystarcza — AWzR organizuje co roku konferencje w ramach kampanii społecznej "Zwrotnik Raka", na które zapraszani są specjaliści zajmujący się człowiekiem, lekarze, psychologowie, a także osoby ze świata kultury. Celem akcji jest podnoszenie świadomości ludzi na temat chorób nowotworowych oraz sytuacji pacjentów onkologicznych i ich rodzin — mówi Joanna Zapała Naczelny Psycholog Ogólnopolskiej Sieci.
Na przykładzie pani Barbary widać jak jedna chwila przewraca życie ludzkie do góry nogami, jak niedalekie nawet plany odchodzą w niepamięć, a nadchodzi czas walki o własne życie. Pacjenci onkologiczni nie muszą jednakże sami zmagać się z chorobą. AWzR pobudza do walki, obala schematyczne myślenie i wzmacnia psychikę zarówno pacjentów onkologicznych jak i ich rodzin.
Pani Barbara pokonała guza mózgu. Od czasu operacji wszystkie badania wychodzą pozytywnie. Teraz czuje się lepiej nie tylko fizycznie ale i psychicznie. Wróciła jej radość życia. Gdyby nie spotkania grupowe, na które uczęszczała nie dałaby sobie rady. Rodzina sama nie umiałaby jej pomóc. Jej wsparcie bardzo jej pomogło ale to nie to samo co rozmowa z tymi, którzy rozumieją co dzieje się w organizmie i psychice ludzkiej podczas walki z ciężką, często nieuleczalną chorobą — Nauczyłam się siły i wiary, że pokonam śmiertelną chorobę — mówi pani Barbara.
Ludzie w dzisiejszym świecie lekceważą sprawy zdrowotne zwalając wszystko na brak czasu i stres związany z pracą. Biegną przed siebie nie dając sobie chwili wytchnienia nie posiadając swojej własnej oazy spokoju. Dopiero w chwili, w której przychodzi choroba rozumieją, że ich dotychczasowy styl życia nie był taki jak powinien, że niepotrzebnie zignorowali pewne oznaki, które powinny ich zaniepokoić. Rak staje się tutaj momentem przełomowym — Choroba zmienia ludzi fizycznie i psychicznie. Zwiększa się szacunek dla życia i umiejętność cieszenia się z drobiazgów, z tego, że świeci słońce, że spotkałam kogoś miłego na ulicy, że miałam udany dzień — mówi pani Barbara.
AWzR jest organizacją pozarządową, dlatego nie jest finansowana przez państwo. Centrum Psychoterapii Integralnej zapewnia Akademii darmową siedzibę, natomiast dotację otrzymuje ona już od czterech lat z Urzędu Miasta Poznania oraz od sponsorów.
Spotkania zarówno grupowe jak i indywidualne nie zastępują klasycznego leczenia medycznego, ale go uzupełniają, a pełna oferta AWzR jest nieodpłatna.
Każdy kto chce wesprzeć tę organizacje może to zrobić przekazując na jej rzecz 1% podatku.
Dagmara Broda
|